Autor: Marek Gola
Jakiś czas temu zostałem nagrany przez pewną osobę telefonem komórkowym w sytuacji takiej, że wyjeżdżałem spod sklepu (auto stało trawniku) przez chodnik, przejście dla pieszych i na ulicę. Nagranie zostało przesłane na policję. Dostałem wezwanie z art. 62 Kodeksu wykroczeń. Czy policja może wykorzystywać nagranie zdarzenia na telefonie komórkowym jako dowód? Na nagranie nie wyraziłem przecież zgody. Czy na drodze cywilnej mogę się sądzić z autorem nagrania?
Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego zwanego dalej K.c. oraz przepisy Kodeksu wykroczeń zwanego dalej K.w.
Z treści Pana pytania wynika, że bez Pańskiej zgody został Pan nagrany na telefon komórkowy, kiedy wyjeżdżał Pan spod sklepu, łamiąc przepisy prawa drogowego. Na filmie widać, jak przejeżdża Pan przez chodnik i przejście dla pieszych. Otrzymał Pan wezwanie na policję w związku z naruszeniem art. 62 K.w. Zastanawia się Pan, czy nagranie może zostać wykorzystane w sprawie jako dowód, jeżeli zostało uzyskane bez Pana zgody. Nadto, czy doszło do naruszenia Pana dóbr osobistych, a w związku z tym, czy są szanse w postępowaniu cywilnym.
W pierwszej kolejności pozwalam sobie zauważyć, iż na dzień sporządzenia opinii przepis art. 62 K.w. został uchylony, a to skutkuje niemożnością pociągnięcia Pana do odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. Zachodzi zatem pytanie, czy w treści wezwania popełniono błąd, czy też przyjęto wadliwą kwalifikację prawną.
Tego rodzaju nagranie może być jednak wykorzystane w sprawie jako dowód. Nadto w tego rodzaju przypadkach policja co do zasady przesłuchuje autora filmu na okoliczność popełnienia przez osoby nagrywane wykroczeń lub innych czynów zabronionych.
Skupiając się zatem na sprawie cywilnej, zasadnym jest zwrócenie uwagi na nowe podejście sądów do naruszania dóbr osobistych. Powyższe ma o tyle istotne znaczenie, że ostatnimi czasy można zaobserwować, jakoby w ocenie sądu zniesławienie lub naruszenie dobrego imienia, jako „samo w sobie” nie mają tak istotnego znaczenia, co negatywne konsekwencje, które są z tym związane. Innymi słowy, jeżeli nawet dojdzie do zniesławienia lub naruszenia dóbr osobistych, ale pokrzywdzony nie podnosi z tego tytułu żadnych negatywnych konsekwencji nie mówi się wówczas o naruszeniu dóbr osobistych. Nawet jeżeli naruszono dobre imię, ale czy z tego powodu ocena Pana w lokalnym społeczeństwie zmalała? Czy zdarzenie jest opisywane w lokalnych gazetach? Czy dochodzą do Pana słuchy, jakoby zdarzenie to stało się plotką na mieście? Czy z tego powodu spotkały Pana jakiekolwiek negatywne konsekwencje, za wyjątkiem ewentualnego mandatu?
Zgodnie z art. 23 K.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Wyraźnie podkreślić należy jednak, iż dla zasądzenia zadośćuczynienia, jak i świadczenia na cel społeczny nie wystarczy ustalenie bezprawności naruszenia, niezbędnym jest bowiem wykazanie, że działanie takie było umyślne. Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 17 marca 2007 r., I CSK 81/2005, w którym wyraził pogląd, że: „W razie naruszenia dobra osobistego pokrzywdzony może żądać zarówno przyznania mu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, jak i zasądzenia sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny (art. 448 k.c.). Przesłanką roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 448 k.c.) jest wina kwalifikowana sprawcy naruszenia dobra osobistego, mianowicie wina umyślna albo rażące niedbalstwo”.
Sąd Najwyższy uznaje cześć i godność za najważniejsze dobra osobiste. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., II CR 455/71 (OSNCP 4/72, poz. 77), wyjaśniając, że cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego, naruszenie czci więc może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (identyczne stanowisko zajął SN w wyroku z 8 października 1987 r., II CR 269/87).
Osobiście uważam, że szanse wygrania w takiej sprawie byłyby znacznie niższe, aniżeli przegrania, a to z kolei spowodowałoby obciążenie Pana kosztami postępowania. Proszę bowiem pamiętać, że w sprawach cywilnych strona przegrywająca jest obciążona kosztami postępowania.
Nagranie kierowcy przejeżdżającego na czerwonym świetle
Mieszkaniec osiedla zauważył samochód przejeżdżający na czerwonym świetle w pobliżu szkoły. Nagrał całe zdarzenie telefonem i przesłał film na policję. Kierowca został wezwany na komendę, gdzie przedstawiono mu dowód w postaci nagrania. Na tej podstawie funkcjonariusze nałożyli mandat oraz punkty karne. Kierowca próbował podważyć dowód, twierdząc, że nagranie było wykonane bez jego zgody, ale sąd uznał je za wystarczające do ukarania.
Nagranie agresywnego kierowcy na autostradzie
Podczas jazdy autostradą jeden z kierowców zachowywał się agresywnie – zajeżdżał drogę, gwałtownie hamował i zmuszał innych do niebezpiecznych manewrów. Inny uczestnik ruchu nagrał jego zachowanie telefonem i przesłał film na policję. Na podstawie nagrania sprawca został zidentyfikowany i oskarżony o stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. W sądzie próbował podważyć dowód, twierdząc, że jego prywatność została naruszona, jednak sędzia uznał, że liczy się interes publiczny i bezpieczeństwo na drodze.
Nagranie nielegalnego wyprzedzania na pasach
Pieszy na przejściu dla pieszych zauważył samochód, który wyprzedził inny pojazd tuż przed przejściem, niemal potrącając osobę przechodzącą przez pasy. Świadek szybko nagrał zdarzenie telefonem i zgłosił sprawę policji. Po sprawdzeniu nagrania funkcjonariusze wszczęli postępowanie wobec kierowcy. W sądzie obrona argumentowała, że nagranie zostało wykonane bez zgody i nie powinno być brane pod uwagę, ale sędzia uznał, że w przypadku naruszenia przepisów drogowych dowód w postaci nagrania jest jak najbardziej dopuszczalny.
Nagranie wykroczenia drogowego telefonem komórkowym może stanowić dowód w postępowaniu sądowym, nawet jeśli nagrana osoba nie wyraziła na to zgody. Sądy coraz częściej uznają, że w takich przypadkach interes publiczny i bezpieczeństwo na drodze mają większe znaczenie niż prawo do prywatności sprawcy. Policja może wykorzystać nagranie, a jego autor może zostać wezwany jako świadek. Natomiast dochodzenie roszczeń cywilnych przeciwko osobie nagrywającej jest trudne, ponieważ trzeba wykazać realne naruszenie dóbr osobistych oraz poniesione szkody. W praktyce takie sprawy rzadko kończą się sukcesem dla nagranej osoby.
Oferujemy profesjonalne porady prawne online, dzięki którym szybko i wygodnie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytania. Specjalizujemy się w prawie cywilnym, karnym oraz wykroczeń, w tym w sprawach dotyczących nagrań jako dowodów w postępowaniu. Nasi prawnicy analizują każdy przypadek indywidualnie, wskazując najlepsze rozwiązania i możliwe działania prawne. Skontaktuj się z nami, a pomożemy Ci zrozumieć Twoje prawa i podjąć właściwe kroki.
1. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń - Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114
2. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 1987 r., sygn. akt II CR 269/87
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika